« Retour au blog de Mlle-Pamelinaa

Pokaze ci caly swiat moj...

 Pokaze ci caly swiat moj...

Nie byłam jedyną, którą się Tobą zachłysnął. Kto miał Ciebie miał wszystko, miał przyszłość. Zafascynowana. Poznawałam cie bliżej. Kazałeś mi się wszystkiego innego wyrzac. Mówiłeś będziesz wyżej niż reszta gdy miałam dylemat szeptałeś 'przestań'. Mój drogi nie ma innej drogi zostaw ten świat on jest tobie wrogi.Nie rozprujesz się we mnie spełnię wszystko. Jestem jedyną recepta na przyszłość. Tak wyszło i nie trwało to długo jak stałam się twoim pokornym wiernym sługą. Otwieram wino z Tinem, pije do dna. Byłeś jak dogmat, byłeś w tym dobry. Tego chciałam obcować z twoim ciałem dawałeś rozkosz, której wcześniej nie znalem. Jestem tu pokaże Ci kilka miejsc, w których rozpłyniesz się. Ciepłem ust pokaże Ci, cały świat mój, świat moj. Wiedziałam, ze mi jego zazdroszczą to było, z moimi bliskimi, nieską wielkością mówili to wredny h.u.j, nie chciałam słuchać. Mówili jesteś z nim nie przychodź więcej tutaj. To nie ich wina, nie będę ich przeklinać nie znali jego nie wiedzieli kim jest Tino. Zyli w innym świecie a ja przecież chciałam jakiejś zgody, mówił co pleciesz. Nie szukaj kompromisu to rutyny nakaz po chwili zniewolił mnie jej smak i zapach. Nie miałam alternatywy on i ona po chwili rozpływałem się już w jej ramionach. Czułem, ze rosnę w sile z nim razem noce pełne wrażeń, spełnienie marzeń. Twoje ciało działało na mnie jak eliksir, w jedna chwile zapominałem o wszystkim. Mieliśmy coraz więcej wrogów, ogól. Chyba przekreślił nas nasz obóz. To tylko ja i Tino, spaliśmy mosty. Chciałam być z nim nie zważając już na koszty. Bylem zazdrosna Tino był piękny musiałam jego pilnować Tino był miękki. Wiedziałam już teraz, ze nie mogę przegrać ze zatrzymam każdego kto chciałby jego odebrać. Musiałam to dobrze rozegrać, stałam się gorzki stałam się szorstki, łykałam proszki. Przestałam interesować się lepszym światem stałam się niewolnikiem Tinu i własnym katem. Tylko po to aby zaznać rozkoszy nocy. Tylko po to by zajrzeć jej głęboko w oczy. A potem wtulić się w jego włosy i z błogą miną, zginąć. Nie było innej drogi Tino.
Mezo-Kasia Wilk



# Posté le mardi 03 juin 2008 13:31

Modifié le samedi 26 septembre 2009 15:29

« Article précédent : La vie, ce n'est pas une boite de chocolat mon...

Article suivant : Pameliiiiinaaaaaaa.. »